Do znajdujących się w Pietrelcinie obiektów, które
przypominają o obecności Ojca Pio w tym miejscu (mimo iż Stygmatyk w
ich murach nigdy nie bywał; może jedynie dzięki darowi bilokacji),
należą klasztor i kościół kapucynów.
Mieszkańcy
rodzinnej miejscowości Ojca Pio bardzo pragnęli, by w ich miejscowości
powstał klasztor kapucynów. Nie posiadali jednak dostatecznych środków,
a może i zapału, aby zrealizować swoje marzenie. Sytuacja zmieniła się,
gdy do Pietrelciny przybyła amerykańska konwertytka z protestantyzmu,
która podczas pobytu w San Giovanni Rotondo zmieniła swoje życie i
została duchową córką Ojca Pio. Mary Pyle na prośbę rodaków Stygmatyka
zdecydowała się zająć budową konwentu. Zainwestowała wszystkie swoje
środki pieniężne i znalazła w Stanach Zjednoczonych bogatych sponsorów,
którzy byli gotowi wspomóc jej dzieło. Wpierw jednak udała się do swego
duchowego ojca. Gdy zapytała go, czy może wybudować w jego rodzinnej
miejscowości kościół i klasztor dla kapucynów, usłyszała: „Tak, śpiesz
się i poświęć go Świętej Rodzinie”.
Otrzymawszy
zgodę Ojca Pio, rozpoczęła poszukiwanie stosownego miejsca na budowę.
Wybór padł na część miasta zwaną Gregaria. Był to teren, na którym ze
swymi stadami zbierali się każdego ranka pasterze i stąd wyruszali na
pastwiska. Tutaj bowiem – jak wspominali świadkowie – w 1909 roku
kleryk Pio podczas jednego ze zwykłych spacerów w towarzystwie
proboszcza Don Salvatore Pannullo (zwanego pieszczotliwie wujem Tore) i
pewnego seminarzysty, po dojściu do miejsca dzisiejszego klasztoru
polecił współtowarzyszom, aby zatrzymali się i posłuchali głosów
dochodzących z oddali. On słyszał chór śpiewających aniołów oraz mocne
bicie dzwonów, towarzysze, kierując wzrok we wskazane przez niego
miejsce, skąd miały dobywać się głosy, ujrzeli jedynie pusty gościniec.
Nie bacząc na to, Ojciec Pio miał także powiedzieć, że w tym miejscu
powstanie kiedyś klasztor i świątynia.
Prace
budowlane rozpoczęto w czerwcu 1926 roku. Kamień węgielny pod świątynię
i powstałe zabudowania klasztorne poświęcił kardynał Luigi Lavitrano 24
maja 1928 roku. Z powodu kryzysu gospodarczego, a potem wojny budowa
trwała ponad dwadzieścia lat.
19 maja 1951 roku
świątynia została konsekrowana przez biskupa Agostino Mancinelli z
Benewentu. Cztery lata później, 13 września 1955 roku, arcybiskup
Gioacchino Pedicino z Avellino konsekrował główny ołtarz. Przedstawia
on Świętą Rodzinę, a wykonany jest techniką imitującą sposób wykonania
dawnych mozaik rzymskich. Symetrycznie, po lewej i prawej stronie,
ustawiono drewniane rzeźby św. Elżbiety Węgierskiej i św. Ludwika króla
– patronów Trzeciego Zakonu św. Franciszka.
Kościół
zbudowano jako trójnawową bazylikę. Interesujący jest fronton świątyni,
utrzymany w stylu klasycznej budowli kapucyńskiej, na którym znajdują
się mozaiki ukazujące wizje Ojca Pio oraz witraże przedstawiające
historię powstania świątyni. Obok Ojca Pio można rozpoznać Mary Pyle i
księdza Salvatore Pannullo.
Po rozpoczęciu
głównych prac budowlanych przy kościele przystąpiono do budowy
klasztoru. Początkowo miał to być niewielki budynek nawiązujący
architekturą do pierwotnych konwentów kapucyńskich z połowy XVI wieku.
Ostatecznie zdecydowano się na budowę obszernego gmachu, który mógłby
służyć w przyszłości także innym celom.
Pierwsi
kapucyni przybyli do Pietrelciny i zamieszkali tam na stałe już 5 lipca
1947 roku. W następnym roku w murach obszernego klasztoru ulokowano
seminarium serafickie (kolegium o randze szkoły średniej,
przygotowujące kandydatów na zakonników do studiów
filozoficzno-teologicznych). Był to szczególny ukłon w stronę Ojca Pio,
który swą posługę duszpasterską w San Giovanni Rotondo rozpoczynał jako
opiekun duchowy i spowiednik uczniów kolegium.
Wielką
troskę Ojca Pio o kolegium w Pietrelcinie, o nowe powołania i wytrwanie
w nich upamiętnia znacznych rozmiarów pomnik, znajdujący się przed
klasztorem. Jest to dzieło rzeźbiarza Danilo Andreose. Do Ojca Pio w
dziecięcym geście wyciągają ręce mali chłopcy – uczniowie kolegium.
Uroczyste odsłonięcie pomnika odbyło się 6 września 1971 roku.
W
połowie lat osiemdziesiątych rozpoczęto prace przy budowie Domu
Pielgrzymów dedykowanego Mary Pyle. Uroczyste otwarcie miało miejsce 26
maja 1991 roku. Mogą w nim zatrzymać się pielgrzymi przybywający do
Pietrelciny. Z czasem urządzono w nim także muzeum (zwane niekiedy Salą
Pamięci Ojca Pio), gdzie zgromadzono pamiątki związane ze Świętym.
Nowość!
Pierwszy w Polsce przewodnik po Pietrelcinie!
Pietrelcina
– miasto narodzin. Przewodnik po życiu i miejscach Ojca Pio. Znajdziemy w nim
duże kolorowe fotografie najważniejszych zabytków Pietrelciny, przejrzyste
opisy tras turystycznych, szczegółowe informacje na temat zwiedzanych miejsc,
ciekawostki z dziejów miasta.
Przewodnik
oprowadza nie tylko po miejscach Ojca Pio, ale także po jego życiu. Przedstawia
historie i anegdoty związane z miastem jego dzieciństwa, bogato zilustrowane
zdjęciami archiwalnymi Pietrelciny, takiej, jaką widział ją młody Franciszek
Forgione.
Ojciec
Pio napisał w liście do swego brata Michele: „Pozdrów ode mnie Pietrelcinę,
którą całą w moim sercu”. Wędrując jego śladami, trzeba to zrozumieć i poczuć.
stron
120 format 125x205 oprawa miękka wydawca Wydawnictwo Serafin
Piszemy w nim o grzechach języka: plotce, obmowie,
kłamstwie… także w życiu Ojca Pio. Prezentujemy sylwetkę ks. Jerzego
Popiełuszki, którego beatyfikację ogłoszono na 6 czerwca. Ponadto w numerze:
świadectwo o cudownie uzdrowionym Kubusiu, refleksja o zdradzie i grzechach Judasza
oraz reportaż o tym, jak zyskać zbawienie w trzy dni.
Wydawnictwo Serafin poleca
ks. Zbigniew Paweł Maciejewski Rachunek sumienia dla
każdego
Pomoc w dobrym przygotowaniu i przeżyciu
sakramentu pojednania. Pokazuje, że rachunek sumienia to nie tylko
wyliczanie grzechów, ale modlitwa otwierająca nas na Boga, który zmienia
nasze życie. Książkę otwiera rozdział "Wierzę w Ciebie", kolejnymi etapami są: dziękczynienie, modlitwa do Ducha Świętego, którego pomocy zawdzięczamy poznanie grzechów, następnie badanie swojej duszy, skrucha serca przed Bogiem i prośba o przemianę swojego życia. Na końcu
zamieszczono streszczenie - dodatek: "Ściąga dla
spieszących się".
Warto przeczytać
ks. Wojciech Węgrzyniak Twarzą w twarz z Ukrzyżowanym Jerozolimskie kazania pasyjne
Świeże i umiejętne połączenie dobrej egzegezy z duszpasterskim
zacięciem. Rozważania, które zapadają w pamięć i w serce. "Judasz nie
powiesił się na drzewie. On zawisł na kościelnych pulpitach, schował się
w kasach pancernych na plebanii, siedzi w kieszeniach proboszczów. Jest
na ustach zakonnic kochających wojny, sandałach zakonników, którzy
chodzą własną drogą, w deklaracjach podatkowych składanych w urzędach skarbowych,
komputerach studentów. Jest. Ciągle jest…" (fragment kazania
trzeciego).