Przy Placu Zwiastowania wznosi się kościół pw. Matki Bożej Anielskiej, z charakterystyczną wieżą zwieńczoną metalowym kurem wpatrzonym na wschód. Świątynia została wybudowana niedługo po wielkim trzęsieniu ziemi, które 1688 roku nawiedziło południowe Włochy. W 1843 roku erygowano przy niej parafię, ale aż do 1908 roku funkcję tę pełnił kościół pw. Świętej Anny. Konsekracja świątyni miała miejsce w 1701 roku, a dokonał jej kard. Orsini. W następnych latach była sukcesywnie rozbudowywana i upiększana.
Mówi się, że to kościół dzieciństwa Ojca Pio, co nie do końca zgodne jest z prawdą. Gdy mały Francesco się urodził, kościół parafialny przebudowywano i przez wiele lat był nieczynny. Otwierano go wprawdzie z okazji wielkich uroczystości, gdyż pozostałe kościoły nie pomieściłyby wszystkich wiernych, ale na co dzień funkcję parafii przejął mały kościółek Świętej Anny, znajdujący się w dzielnicy zamkowej (Rione Castello).
Kościół Matki Bożej Anielskiej można natomiast nazwać pierwszą świątynią Ojca Pio – kapłana. Gdy po święceniach kapłańskich z powodu choroby mieszkał w rodzinnym domu, w tym kościele odprawiał Msze Święte, udzielał sakramentów i długie godziny spędzał na modlitwie.
W miejscu obecnego okazałego kościoła stał kiedyś mniejszy, siedemnastowieczny kościółek pod wezwaniem Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie. Obok niego znajdował się niewielki szpital i cmentarz. Ponieważ parafia w Pietrelcinie nosiła wezwanie Matki Bożej Anielskiej, gdy w 1849 roku przenoszono jej siedzibę z Rione Castello do tego kościoła, dokonano też zmiany patronów obu kościołów – św. Anny i Matki Bożej Anielskiej. Szybko jednak się okazało, że również nowa siedziba parafii nie jest w stanie pomieścić wszystkich wiernych, zwłaszcza podczas wielkich uroczystości. Proboszcz, Nicola De Tommassi podjął więc w 1880 roku decyzję o rozbudowie świątyni. Dzieła dokończył dopiero jego drugi następca, don Salvatore Pannullo. Uroczyste poświęcenie kościoła nastąpiło w 1904 roku, a więc już po wyjeździe Francesca Forgione do nowicjatu.
Kościół był wiele razy niszczony przez trzęsienia ziemi. Po ostatnim z nich – w 1962 roku – popękane mury groziły zawaleniem. Ponieważ prowizoryczne remonty niewiele dawały, musiano zamknąć budynek na osiem lat, od 1980 do 1988 roku. Gruntownie odnowiony oddano do użytku 25 maja 1988 roku, w 101. rocznicę urodzin Ojca Pio.
Wejścia do kościoła Matki Bożej Anielskiej bronią ciężkie, rzeźbione drzwi z brązu, pokryte zielonkawą patyną. Płaskorzeźby na obu skrzydłach przedstawiają ważne wydarzenia związane z Ojcem Pio. W jednej z kwater zobaczymy Jana Pawła II modlącego się przed postacią Świętego wchodzącego do nieba. Napis na drzwiach – „Matko Boża, módl się za nami” – odnosi się nie tylko do imienia, któremu został poświęcony kościół, ale również do najważniejszego i najcenniejszego zabytku, jaki znajdziemy w jego wnętrzu. W ołtarzu głównym znajduje się sporych rozmiarów drewniana figura Matki Bożej z Dzieciątkiem, wyrzeźbiona w XVII wieku przez nieznanego artystę ze szkoły neapolitańskiej. Madonna della Libera (Matka Boża Wyzwolenia), jak ją nazwali miejscowi, jest patronką Pietrelciny. Swoją nazwę zawdzięcza cudownemu uwolnieniu mieszkańców miasta od cholery w 1854 roku.
Kościół jest trójnawowy, zaprojektowany na planie krzyża greckiego. W nawie głównej, nad cudowną figurą, znajduje się pokaźnych rozmiarów obraz Wieczerzy Pańskiej, a u stóp ołtarza tabliczka informująca, że w tym miejscu Ojciec Pio odprawiał Msze Święte w latach 1910-1916. Tu też odprawił swoje prymicje 14 sierpnia 1910 roku.
Pośrodku nawy głównej, po prawej stronie, wzrok przykuwa wielki relikwiarz, w którym umieszczono rękawiczkę Świętego, kosmyk jego włosów i skórę z miejsc naznaczonych stygmatami. Po przeciwległej stronie – figura klęczącego Ojca Pio z wzniesionymi na modlitwie rękoma.
W nawie prawej umieszczono konfesjonał Ojca Pio z lat 1910-1916. Z lewej nawy wchodzi się do biura informacji dla pielgrzymów.
Zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ kościoła Matki Bożej Anielskiej
Nowość!
Pierwszy w Polsce przewodnik po Pietrelcinie!
Pietrelcina
– miasto narodzin. Przewodnik po życiu i miejscach Ojca Pio. Znajdziemy w nim
duże kolorowe fotografie najważniejszych zabytków Pietrelciny, przejrzyste
opisy tras turystycznych, szczegółowe informacje na temat zwiedzanych miejsc,
ciekawostki z dziejów miasta.
Przewodnik
oprowadza nie tylko po miejscach Ojca Pio, ale także po jego życiu. Przedstawia
historie i anegdoty związane z miastem jego dzieciństwa, bogato zilustrowane
zdjęciami archiwalnymi Pietrelciny, takiej, jaką widział ją młody Franciszek
Forgione.
Ojciec
Pio napisał w liście do swego brata Michele: „Pozdrów ode mnie Pietrelcinę,
którą całą w moim sercu”. Wędrując jego śladami, trzeba to zrozumieć i poczuć.
stron
120 format 125x205 oprawa miękka wydawca Wydawnictwo Serafin
Piszemy w nim o grzechach języka: plotce, obmowie,
kłamstwie… także w życiu Ojca Pio. Prezentujemy sylwetkę ks. Jerzego
Popiełuszki, którego beatyfikację ogłoszono na 6 czerwca. Ponadto w numerze:
świadectwo o cudownie uzdrowionym Kubusiu, refleksja o zdradzie i grzechach Judasza
oraz reportaż o tym, jak zyskać zbawienie w trzy dni.
Wydawnictwo Serafin poleca
ks. Zbigniew Paweł Maciejewski Rachunek sumienia dla
każdego
Pomoc w dobrym przygotowaniu i przeżyciu
sakramentu pojednania. Pokazuje, że rachunek sumienia to nie tylko
wyliczanie grzechów, ale modlitwa otwierająca nas na Boga, który zmienia
nasze życie. Książkę otwiera rozdział "Wierzę w Ciebie", kolejnymi etapami są: dziękczynienie, modlitwa do Ducha Świętego, którego pomocy zawdzięczamy poznanie grzechów, następnie badanie swojej duszy, skrucha serca przed Bogiem i prośba o przemianę swojego życia. Na końcu
zamieszczono streszczenie - dodatek: "Ściąga dla
spieszących się".
Warto przeczytać
ks. Wojciech Węgrzyniak Twarzą w twarz z Ukrzyżowanym Jerozolimskie kazania pasyjne
Świeże i umiejętne połączenie dobrej egzegezy z duszpasterskim
zacięciem. Rozważania, które zapadają w pamięć i w serce. "Judasz nie
powiesił się na drzewie. On zawisł na kościelnych pulpitach, schował się
w kasach pancernych na plebanii, siedzi w kieszeniach proboszczów. Jest
na ustach zakonnic kochających wojny, sandałach zakonników, którzy
chodzą własną drogą, w deklaracjach podatkowych składanych w urzędach skarbowych,
komputerach studentów. Jest. Ciągle jest…" (fragment kazania
trzeciego).