Stromymi schodami wspinamy się do najwyżej położonej części Rione Castello. Tuż za zakrętem ukazuje się nam maleńki, niepozorny, jakby zawstydzony swoją sławą, kościół św. Anny. Przez setki lat, prawdopodobnie od XIII aż do połowy XIX wieku był siedzibą parafii w Pietrelcinie. Był też najważniejszą świątynią dzieciństwa i młodości Ojca Pio. W 1880 roku przejął bowiem na nowo obowiązki kościoła parafialnego, na czas remontu świątyni przy Piazza SS. Annunziata, który zakończył się w 1906 roku.
Z rozpalonego południowym słońcem placu wchodzimy do chłodnego wnętrza świątyni. Po lewej stronie od wejścia znajduje się zabytek szczególny – chrzcielnica, przy której Ojciec Pio otrzymał pierwszy sakrament, a po prawej – konfesjonał Ojca Pio. W ołtarzu głównym widzimy obraz na płótnie przedstawiający scenę przeniesienia Domku Matki Bożej z Loreto.
Świątynia dedykowana św. Annie miała szczególne znaczenie dla Ojca Pio. W dzieciństwie, młodości i pierwszych latach kapłaństwa spędzał w niej długie godziny na modlitwach i medytacjach. W tym kościele, w wieku pięciu lat, miał wizję, podczas której zrodziło się w nim pragnienie całkowitego poświęcenia się Bogu. Ukazał mu się wówczas Jezus, który na znak swego upodobania położył rękę na jego głowie. Tutaj w wieku dziesięciu lat przeżył Pierwszą Komunię Świętą, tutaj też, 27 października 1899 roku, z rąk biskupa Benewentu Donato M. Dell’Ollio przyjął sakrament bierzmowania. Od 1910 do 1916 roku przy ołtarzu tej świątyni odprawiał Msze Święte (gdy zły stan zdrowia zmuszał go do przebywania w rodzinnej Pietrelcinie). W jej konfesjonałach przeżywał pierwsze doświadczenia jako spowiednik i kierownik duchowy. Na niewielkim kamiennym placu przedkościelnym wielokrotnie rozmawiał z wiernymi, przyglądał się rozbawionym dzieciom i prowadził dysputy z proboszczem Don Salvatore.
Kościół ma dwie nawy, różnej wielkości. W prawej, mniejszej nawie znajdują się dwie kaplice. W pierwszej umieszczono ołtarz z figurą św. Anny, a pod nim relikwie św. Piusa, męczennika, wydobyte z katakumb w Priscilli w 1801 roku i ofiarowane przez księcia Carafę, feudała Pietrelciny.
W drugiej kaplicy, w trzech surowych niszach ustawiono siedemnastowieczne figury Matki Bożej Wniebowziętej, Matki Bożej Ukoronowanej i św. Róży. Przed ołtarzem, bez względu na porę roku, cieszy oko, szczególnie małych dzieci, szopka betlejemska.
Z przodu kościoła, pomiędzy nawami umieszczono jeszcze dwie zabytkowe pamiątki, które bez wątpienia pomagały Francescowi Forgione kierować swe myśli ku Bogu – to organy z 1881 roku oraz dzwon z wieży kościelnej.
Gdy po trzęsieniu ziemi w 1688 roku odbudowano kościół, zmieniono jego wygląd: zamiast tradycyjnej dzwonnicy z oknami na cztery strony świata, wybudowano małą dzwonnicę z dwoma łukami, w których umieszczono dwa dzwony, poświęcone w 1693 roku przez kard. Orsiniego, arcybiskupa Benewentu, późniejszego papieża Benedykta XIII.
Plac przed kościołem to chyba jedyny płaski, wybrukowany teren w starej Pietrelcinie. W czasach dzieciństwa Ojca Pio był popularnym miejscem zabaw i gier najmłodszych obywateli Pietrelciny. Rozpościera się stąd wspaniały widok na okolicę. Stając przy murku ograniczającym plac od strony południowo-wschodniej, znajdziemy się nad przepastną, ponad stumetrowej wysokości skałą Morgione. W dole odnajdziemy strumień Pantaniello, a w oddali piękne panoramy gór: masyw Monte Taburno, wspominany przez Wergilego w Eneidzie, i ledwo majaczące w zamglonym od gorąca powietrzu góry Partenio, z sanktuarium na Montevergine.
Warto więc, wędrując uliczkami Pietrelciny, zatrzymać się w tym miejscu na chwilę zadumy po to, by wyobraźnią sięgnąć do czasów, kiedy drzwi świątyni przekraczał mały Francesco, a potem Ojciec Pio.
Praktykuj owo szczególne ćwiczenie się w słodyczy i podporządkowaniu woli Boga nie tylko w rzeczach nadzwyczajnych, ale także w tych małych, które codziennie przychodzą. Ojciec Pio
Nowość!
Pierwszy w Polsce przewodnik po Pietrelcinie!
Pietrelcina
– miasto narodzin. Przewodnik po życiu i miejscach Ojca Pio. Znajdziemy w nim
duże kolorowe fotografie najważniejszych zabytków Pietrelciny, przejrzyste
opisy tras turystycznych, szczegółowe informacje na temat zwiedzanych miejsc,
ciekawostki z dziejów miasta.
Przewodnik
oprowadza nie tylko po miejscach Ojca Pio, ale także po jego życiu. Przedstawia
historie i anegdoty związane z miastem jego dzieciństwa, bogato zilustrowane
zdjęciami archiwalnymi Pietrelciny, takiej, jaką widział ją młody Franciszek
Forgione.
Ojciec
Pio napisał w liście do swego brata Michele: „Pozdrów ode mnie Pietrelcinę,
którą całą w moim sercu”. Wędrując jego śladami, trzeba to zrozumieć i poczuć.
stron
120 format 125x205 oprawa miękka wydawca Wydawnictwo Serafin
Poczucie bycia u siebie. Czym ono jest? Jak można je określić? Co sprawia, że miejsce, w którym jesteśmy, zaczyna być naprawdę nasze? Najnowszy numer "Głosu Ojca Pio" o zakorzenieniu. Ponadto w numerze relacja z przeniesienia ciała Ojca Pio i reportaż o pomocy powodzianom.
Wydawnictwo Serafin poleca
ks. Zbigniew Paweł Maciejewski Rachunek sumienia dla
każdego
Pomoc w dobrym przygotowaniu i przeżyciu
sakramentu pojednania. Pokazuje, że rachunek sumienia to nie tylko
wyliczanie grzechów, ale modlitwa otwierająca nas na Boga, który zmienia
nasze życie. Książkę otwiera rozdział "Wierzę w Ciebie", kolejnymi etapami są: dziękczynienie, modlitwa do Ducha Świętego, którego pomocy zawdzięczamy poznanie grzechów, następnie badanie swojej duszy, skrucha serca przed Bogiem i prośba o przemianę swojego życia. Na końcu
zamieszczono streszczenie - dodatek: "Ściąga dla
spieszących się".
Warto przeczytać
ks. Wojciech Węgrzyniak Twarzą w twarz z Ukrzyżowanym Jerozolimskie kazania pasyjne
Świeże i umiejętne połączenie dobrej egzegezy z duszpasterskim
zacięciem. Rozważania, które zapadają w pamięć i w serce. "Judasz nie
powiesił się na drzewie. On zawisł na kościelnych pulpitach, schował się
w kasach pancernych na plebanii, siedzi w kieszeniach proboszczów. Jest
na ustach zakonnic kochających wojny, sandałach zakonników, którzy
chodzą własną drogą, w deklaracjach podatkowych składanych w urzędach skarbowych,
komputerach studentów. Jest. Ciągle jest…" (fragment kazania
trzeciego).