Piana Romana PDF Drukuj Email

Gospodarstwo
Około pół godziny drogi od domu rodzinnego, na płaskowyżu zwanym Piana Romana, znajduje się budynek gospodarczy i dawne pole uprawne rodziny Forgione – dziś miejsce pielgrzymek czcicieli Ojca Pio (drogę łączącą te dwa miejsca zdobią teraz stacje tajemnic różańcowych; ustawiono je, by przypominały, że Ojciec Pio zawsze odmawiał modlitwę różańcową, kiedy tamtędy przechodził).

Każda rodzina zamieszkała w Pietrelcinie, a posiadająca ziemię uprawną poza miastem, budowała podobny budynek, w którym przechowywano narzędzia, odpoczywano podczas południowego upału, przygotowywano posiłki, a niekiedy trzymano gospodarskie zwierzęta.

Forgione, podobnie jak inni mieszkańcy Pietrelciny, wczesnym rankiem opuszczali swoje miejskie domostwo i udawali się na Piana Romana. Niewielki kawałek uprawnej, lecz kamienistej ziemi wymagał wielkiego nakładu pracy, aby wyżywić kilka osób. Do miasta rolnicy powracali o zmierzchu, niosąc, najczęściej na plecach, płody niezbędne do przygotowania wieczerzy.

Budynek gospodarczy, zwany w okolicy „La masseria”, wykonano z jasnego wapiennego kamienia, którego na tym terenie jest pod dostatkiem. Znaleźć go można – dosłownie – wszędzie: na drodze, pastwiskach i na ornym polu. I mimo że co roku rolnicy oczyszczają z niego ziemię uprawną, układając na obrzeżach pól wielkie pryzmy, niepostrzeżenie wyrasta z ziemi, aby przeszkadzać w pracach i złowrogo razić swą bielą oczekujących na plony.

W pobliżu budynku do dziś zachowały się inne gospodarstwa. I chociaż przez Piana Romana każdego dnia ciągną tłumy pielgrzymów, to jednak życie codzienne toczy się tutaj tym samym co za czasów Ojca Pio, gospodarskim rytmem (na marginesie warto dodać, że za dobrą cenę można tam kupić oliwę, wino, sery, oliwki i pomarańcze).

Zanim wejdziemy do wnętrza budynku gospodarczego, rzut oka na jego zdjęcia sprzed kilkudziesięciu lat. Zobaczymy na nich kilka zniszczonych sprzętów gospodarczych: szpadle, widły, parę koszy i przetaków oraz niewielki zydel, prostą ławę i krzesła, pamiętające zapewne XIX wiek, a przy kominku okopcone garnki. Jest też prymitywne łóżko przeznaczone do odpoczynku po pracy. Sufit podtrzymują grubo ciosane belki, osadzone na posadzce z nierównych białych głazów. Na ścianach widoczne są krzywizny i chropowatości. Wystrój pomieszczenia, oświetlonego wyłącznie światłem dziennym wpadającym przez niewielkie okienko i uchylone drzwi, potwierdza, że Forgione byli naprawdę ubogą, wieśniaczą rodziną.

Obiekt z wielką troską i starannością oczyszczono, odnowiono i uporządkowano. Chociaż przewodnicy zapewniają, że wszystko pozostało jak za czasów Ojca Pio, to... raczej przez grzeczność zaprzeczać nie należy.

Pole uprawne
Za murowanym budynkiem, który spełniał zarówno funkcję kuchni, jak i miejsca odpoczynku, a także składu narzędzi, rozciąga się, dziś ogrodzone metalową siatką, dawne pole rodziny Forgione. Powiększyło się ono znacznie, gdy za dolary zarobione w Ameryce przez Zi Grazio (ojca Ojca Pio) dokupiono okoliczne, niewielkie poletka. Kiedyś znajdowały się w tym miejscu: mała winnica, poletko pszenicy oraz zagon karczochów, pomidorów i kalafiorów, a może także ziemniaków... i kilku odmian sałaty, niezbędnej na włoskim stole. Zapewne rosły także oliwki i figi.

Współczesny wygląd ziemi Forgione w niczym nie przypomina roli usłanej białymi kamieniami – tak, jak było to w czasach dzieciństwa i młodości Ojca Pio. Z tamtego okresu zachowały się co najwyżej dwa wielkie głazy, na których – jak głosi powtarzane przez pielgrzymów podanie – zwykł siadać mały Francesco Forgione, by przypatrywać się pracującemu na roli ojcu. W rozmowach z przybywającymi do niego mieszkańcami Pietrelciny Ojciec Pio często nawiązywał do przeszłości, a owe kamienie nazywał „swymi fotelami”. Jego przyjaciele z dziecinnych lat pozostawili wiele wspomnień i relacji, z których można się dowiedzieć, że głazy były ulubionym miejscem dzieci, a jemu, gdy w pierwszych latach kapłaństwa przebywał na Piana Romana, przypominały beztroskie dzieciństwo oraz chwile wspólnego z kolegami pasania owiec.

Należy wyjaśnić, że wkrótce po święceniach kapłańskich Ojca Pio przełożeni skierowali Ojca Pio – na polecenie lekarzy – do rodzinnej miejscowości. Rodzime powietrze dobrze wpływało na chore płuca. Po porannej Mszy świętej Ojciec Pio zwykł udawać się na Piana Romana. Pogrążony w modlitwie lub z książką w dłoniach, siadał najczęściej w cieniu wiązu rosnącego na środku pola. Przy nim to Michele i kuzyni wznieśli altanę (częściowo wspartą na drzewie), którą Ojciec Pio nazwał kiedyś „pustelnią”. Latem, gdy noce były ciepłe, Ojciec Pio w niej nocował. 7 września 1910 roku podczas modlitwy w altanie Ojciec Pio otrzymał na środku dłoni i na stopach niewidzialne stygmaty, które po pewnym czasie przestał odczuwać.

Nieopodal głazów-foteli wybudowano głęboką na 3 metry studnię z kamienną cembrowiną. Związane jest z nią podanie, przekazywane przez biografów Ojca Pio, według którego mały Francesco miał wskazać ojcu miejsce, gdzie znajdzie wodę.

W głębi gospodarstwa znajduje się kaplica pw. św. Franciszka z Asyżu. Wzniesiono ją w 1958 roku dzięki zabiegom Mercurio Scocca, przyjaciela Ojca Pio z lat dziecinnych. W jej wnętrzu znajduje się pień wiązu – świadka stygmatyzacji i wielu mistycznych przeżyć Ojca Pio. Wcześniej znajdowała się w tym miejscu wspomniana altana ze słomianym pokryciem. W 1961 roku do kaplicy dobudowano wieżyczkę z niewielkim dzwonem. W późniejszych latach na frontowej ścianie kaplicy umieszczono białą marmurową tablicę, która przypomina związki Ojca Pio z Piana Romana.

Nowa świątynia
W pobliżu znajdującego się na Piana Romana dawnego pola uprawnego rodziny Forgione i wzniesionej tam w 1958 roku niewielkiej kaplicy dedykowanej św. Franciszkowi z Asyżu (upamiętniającej niewidzialną stygmatyzację Ojca Pio) znajduje się nowa świątynia w kształcie rotundy. Nieopodal widnieje strzelista dzwonnica oraz ołtarz polowy. Całość otacza monumentalny plac, z którego roztacza się rozległy widok na Pietrelcinę i całą okolicę.

Nowa świątynia została wzniesiona w ostatnich latach XX wieku dla uczczenia Jubileuszu roku 2000 i jako wotum za wyniesienie na ołtarze Ojca Pio (o czym świadczy napis na budynku) przez kapucynów należących do rodzimej prowincji zakonnej świętego Stygmatyka – pw. Świętego Anioła, z siedzibą w Foggii.

Świątynia została konsekrowana 22 października 2000 roku przez metropolitę Benewentu – abpa Serafina Sprovieri w obecności licznie zgromadzonego duchowieństwa, kapucyńskich władz zakonnych, władz administracyjnych i niemal wszystkich mieszkańców Pietrelciny, którzy w tym dniu przybyli na Piana Romana. Nie zabrakło oczywiście kilku tysięcy duchowych dzieci Ojca Pio, w tym przedstawicieli Grup Modlitwy Ojca Pio. Od tego dnia w każdą niedzielę i każdą uroczystość o godz. 11.00 sprawowana jest w tej świątyni Msza Święta.

W ciemnym, stylizowanym wnętrzu uwagę wchodzących przyciąga tabernakulum – wykonane z białego marmuru, ozdobione symbolami eucharystycznymi. Powyżej widnieje stylizowany witraż w formie krzyża z San Damiano (natomiast pozostałe witraże przedstawiają sceny z życia św. Franciszka z Asyżu). Na ścianach świątyni znajduje się 14 stacji „drogi światła” wykonanych w formie mozaik bizantyjskich.

 

Przewodnik PietrelcinaNowość! Pierwszy w Polsce przewodnik po Pietrelcinie!

Pietrelcina – miasto narodzin. Przewodnik po życiu i miejscach Ojca Pio. Znajdziemy w nim duże kolorowe fotografie najważniejszych zabytków Pietrelciny, przejrzyste opisy tras turystycznych, szczegółowe informacje na temat zwiedzanych miejsc, ciekawostki z dziejów miasta.

Przewodnik oprowadza nie tylko po miejscach Ojca Pio, ale także po jego życiu. Przedstawia historie i anegdoty związane z miastem jego dzieciństwa, bogato zilustrowane zdjęciami archiwalnymi Pietrelciny, takiej, jaką widział ją młody Franciszek Forgione.

Ojciec Pio napisał w liście do swego brata Michele: „Pozdrów ode mnie Pietrelcinę, którą całą w moim sercu”. Wędrując jego śladami, trzeba to zrozumieć i poczuć.

stron 120
format 125x205
oprawa miękka
wydawca Wydawnictwo Serafin

Do kupienia w księgarni internetowej: www.e-serafin.pl

 

NOWOŚĆ! WIZYTA WIRTUALNA na Piana Romana


 

Galerie zdjęć:

Nowy kościół Ojca Pio

zobacz

Krucyfiks stygmatyzacji

zobacz

Stary kościółek klasztorny

zobacz

Dom Ulgi w Cierpieniu

zobacz

Droga krzyżowa

zobacz

Kościół Matki Bożej Łaskawej

zobacz

Klasztor kapucynów

zobacz

Muzeum

zobacz

Krypta z relikwiami

zobacz

Cele zakonne Ojca Pio

zobacz

Książki, przewodniki

 
Pietrelcina
Pierwszy w Polsce
przewodnik po Pietrelcinie


 
Ciekawostki, tajemnice
i praktyczne informacje

Stygmaty Ojca Pio

Ojciec Pio jest pierwszym w historii Kościoła kapłanem stygmatykiem.

Zobacz więcej:
Zagadka stygmatów
Upodobnieni do Chrystusa
Ojciec Pio i kwas karbolowy
Fenomeny mistyczne

Głos Ojca Pio

Nowy numer
2
(62)
2010
marzec/kwiecień

 

Temat numeru:
Grzechy języka

 

Piszemy w nim o grzechach języka: plotce, obmowie, kłamstwie… także w życiu Ojca Pio. Prezentujemy sylwetkę ks. Jerzego Popiełuszki, którego beatyfikację ogłoszono na 6 czerwca. Ponadto w numerze: świadectwo o cudownie uzdrowionym Kubusiu, refleksja o zdradzie i grzechach Judasza oraz reportaż o tym, jak zyskać zbawienie w trzy dni.

 

Wydawnictwo Serafin poleca

ks. Zbigniew Paweł Maciejewski
Rachunek sumienia dla każdego

Pomoc w dobrym przygotowaniu i przeżyciu sakramentu pojednania. Pokazuje, że rachunek sumienia to nie tylko wyliczanie grzechów, ale modlitwa otwierająca nas na Boga, który zmienia nasze życie.
Książkę otwiera rozdział "Wierzę w Ciebie", kolejnymi etapami są: dziękczynienie, modlitwa do Ducha Świętego, którego pomocy zawdzięczamy poznanie grzechów, następnie badanie swojej duszy, skrucha serca przed Bogiem i prośba o przemianę swojego życia. Na końcu zamieszczono streszczenie - dodatek: "Ściąga dla spieszących się".

Warto przeczytać

ks. Wojciech Węgrzyniak
Twarzą w twarz z Ukrzyżowanym

Jerozolimskie kazania pasyjne

Świeże i umiejętne połączenie dobrej egzegezy z duszpasterskim zacięciem. Rozważania, które zapadają w pamięć i w serce.
"Judasz nie powiesił się na drzewie. On zawisł na kościelnych pulpitach, schował się w kasach pancernych na plebanii, siedzi w kieszeniach proboszczów. Jest na ustach zakonnic kochających wojny, sandałach zakonników, którzy chodzą własną drogą, w deklaracjach podatkowych składanych w urzędach skarbowych, komputerach studentów. Jest. Ciągle jest…" (fragment kazania trzeciego).

RocketTheme Joomla Templates