Manoppello PDF Drukuj Email

Jadąc do San Giovanni Rotondo czy to z Rzymu, czy z Bolonii przez Ankonę, mijamy w niewielkiej odległości ukryte nieco z boku, na wzgórzu Tarigni w Manoppello, we włoskiej prowincji Abruzzo, sanktuarium Świętego Oblicza, którym opiekują się bracia kapucyni. To tutaj przechowywana jest niezwykła relikwia - wizerunek Chrystusa utrwalony na niezwykle delikatnym i najcenniejszym materiale świata, bisiorze.

Materiał o wymiarach 24x17,5 cm jest przechowywany w specjalnej monstrancji i zamknięty między dwiema szybami. Rozległa twarz Chrystusa wypełnia cały obraz. Jego spojrzenie pozostaje głębokie, przenikające i emanujące niezwykłym ciepłem. Usta - nieco rozchylone, sprawiają wrażenie, jak gdyby Chrystus chciał przemówić. Prawy policzek jest zauważalnie nabrzmiały. Na środku czoła widoczny jest opadający kosmyk włosów. Nad górną wargą Chrystusa dostrzec można delikatny zarost. Niewielka broda okrywa podbródek, a bujne włosy, które swobodnie opadają po obu stronach głowy, nadają Jego twarzy charakterystycznego „nazareńskiego” wyrazu. Centymetr kwadratowy welonu zbudowany jest z 26 poprzeplatanych nici, położonych względem siebie w równych odległościach.

Święty Wizerunek nie został namalowany ręką ludzką, stąd nazywany jest acheropita, tzn. pierwowzór. Oblicze jest przejrzyste, bowiem patrząc przez nie można rozpoznać przedmioty umieszczone bezpośrednio za nim. Twarz Chrystusa jest jednakowo widoczna zarówno z przodu, jak i z tyłu wizerunku. Welon przypomina więc przeźrocze lub slajd. Obraz jest delikatnie barwny, jednak nie jest tak żywy jak dzieło malarskie. Mimo upływu czasu Wizerunek pozostaje w nienaruszonym stanie.

Legenda głosi, że w 1506 roku pewien pielgrzym przybył do Manoppello, zatrzymał się przed kościołem św. Mikołaja i poprosił przebywającego w pobliżu dr. Giacomantonio Leonelli, by wszedł z nim do świątyni. Tam podarował mu zawiniątko. Kiedy doktor Leonelli otworzył pakunek, był ogromnie zdumiony widząc oblicze Chrystusa; chciał poprosić tajemniczego pielgrzyma o wyjaśnienie, lecz tamten nagle zniknął. Przez około sto lat wspomniana relikwia była dziedziczona przez potomków dr. Leonelli, aż w końcu została podarowana w prezencie ślubnym Marzli Leonelli, żonie Pankracego Petrucci. Jednak ojciec Marzli nie chciał od razu oddać młodym cennej chusty. W 1608 roku Pankracy Petrucci wykrada ją podstępem. Wspomniany Petrucci zostaje uwięziony w mieście Chieti (nie wiadomo z jakiej przyczyny). Marizia, by uwolnić męża była zmuszona sprzedać także świętą chustę. Nabywcą relikwii zostaje Donatantonio De Fabritiis. Relikwia była wówczas w złym stanie, dlatego De Fabritiis przyniósł ją do Klasztoru Kapucynów. O. Klemens z Castelvecchio usunął zniszczone brzegi wizerunku/płótna, a br. Remigiusz z Rapino umieścił relikwię między dwiema szybami, połączonymi ramą z drzewa orzechowego. Wspomniane szyby i drewniana rama chronią wizerunek do dnia dzisiejszego.

W 1638 roku De Fabritiis ostatecznie podarował obraz kapucynom. W 1703 roku o. Bonifacio d'Ascoli chciał wymienić szyby, lecz podczas ich rozdzielania stwierdził z zaskoczeniem, że zniknął wizerunek Chrystusa. Dlatego też z pośpiechem połączył stare szyby i oblicze Chrystusa pojawiło się ponownie. Podobnej operacji nikt nigdy nie odważył się już powtórzyć.

Sama chusta ma rozmiary 17x24 cm. Patrząc się na wizerunek nie widzi się samej tylko twarzy, jak na klasycznym obrazie. Twarz Chrystusa na wizerunku z Manoppello jest przezroczysta i kiedy ogląda się ją pod światło, jest tak samo dobrze widoczna, zarówno z jednej, jak i z drugiej strony. Uniwersytet z Bari wykazał, iż na materiale nie ma śladu żadnych kolorów.

W ostatnim czasie święte Oblicze stało się przedmiotem specjalistycznych studiów, szczególnie w Niemczech. Poniżj przedstawiamy hipotezy, które wysunięto w czasie badań. W roku 1608 w Rzymie została zburzona kaplica, tak zwana Veronica (łac. vera ikona - prawdziwe oblicze). Przechowywane w niej wyobrażenie było uznawane za „prawdziwe oblicze” Chrystusa. Prawdopodobnie również w tym roku dokonano kradzieży Weroniki rzymskiej.

Obserwując podobieństwo kopii Weroniki rzymskiej i biorąc pod uwagę to, jak była ona opisywana w przeszłości, dochodzi się ostatecznie do wniosku, że święte Oblicze z Manoppello nie zostało skradzione przez Petrucciego z domu jego teścia, ale zostało wykradzione właśnie w Rzymie z kaplicy Weroniki rzymskiej.

Inna hipoteza, uwzględniająca perspektywę ikonograficzną, opiera się na fakcie, że już od starożytności chrześcijańskiej, wyobrażenie oblicza Chrystusa na obrazach miało zawsze jakiś model – wzór. O. Heinrich Pfeiffer SJ, profesor ikonografii i historii sztuki na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie utrzymuje, iż wspomniane wyobrażenie typu „model - wzór” oblicza Chrystusa, albo też tzw. „Oblicze oblicz” to właśnie Święte Oblicze z Manoppello.

Niedawno trapistka, s. Blandina Paschalis Schlomer wykazała idealne nakładanie się Świętego Oblicza z całunem Turyńskim. Pozwala to przypuszczać, że chusta z Manoppello mogłaby być tą, która przykrywała twarz Chrystusa złożonego w grobie, o której mówi Ewangelia św. Jana, że po wejściu przez uczniów do pustego grobu, była zwinięta osobno w innym miejscu (J 20, 7). Całun z Manoppello byłby więc niezwykłą relikwią Zmartwychwstania Chrystusa, ukazując nam oblicze Zmartwychwstałego Pana.

Manoppello jest celem pielgrzymek z różnych stron świata już od 500 lat. Papież Paweł VI opisywał sanktuarium jako „klinikę dla ducha”, Jan Paweł II nazywał je „miejscem przemiany, pojednania z Bogiem i oazą pokoju”. W 2006 roku Manoppello odwiedził Benedykt XVI.

By dotrzeć do sanktuarium należy zjechać z autostrady A25 (Roma-Pescara) wyjazdem Alanno-Scafa, a następnie jechać w kierunku Manoppello-Volto Santo.

Sanktuarium jest otwarte w godzinach od 6.00 do 12.00 i od 15.00 do 19.00.

Kontakt:
Basilica del Volto Santo, Via del Santuario, 65024 MANOPPELLO (PE) ITALY
Tel. +039 085859118; Fax +039 0858590041
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.    www.voltosanto.it


Zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ z Manoppello

 

Galerie zdjęć:

Nowy kościół Ojca Pio

zobacz

Krucyfiks stygmatyzacji

zobacz

Stary kościółek klasztorny

zobacz

Dom Ulgi w Cierpieniu

zobacz

Droga krzyżowa

zobacz

Kościół Matki Bożej Łaskawej

zobacz

Klasztor kapucynów

zobacz

Muzeum

zobacz

Krypta z relikwiami

zobacz

Cele zakonne Ojca Pio

zobacz

Książki, przewodniki

 
Pietrelcina
Pierwszy w Polsce
przewodnik po Pietrelcinie


 
Ciekawostki, tajemnice
i praktyczne informacje

Stygmaty Ojca Pio

Ojciec Pio jest pierwszym w historii Kościoła kapłanem stygmatykiem.

Zobacz więcej:
Zagadka stygmatów
Upodobnieni do Chrystusa
Ojciec Pio i kwas karbolowy
Fenomeny mistyczne

Głos Ojca Pio

Nowy numer
2
(62)
2010
marzec/kwiecień

 

Temat numeru:
Grzechy języka

 

Piszemy w nim o grzechach języka: plotce, obmowie, kłamstwie… także w życiu Ojca Pio. Prezentujemy sylwetkę ks. Jerzego Popiełuszki, którego beatyfikację ogłoszono na 6 czerwca. Ponadto w numerze: świadectwo o cudownie uzdrowionym Kubusiu, refleksja o zdradzie i grzechach Judasza oraz reportaż o tym, jak zyskać zbawienie w trzy dni.

 

Wydawnictwo Serafin poleca

ks. Zbigniew Paweł Maciejewski
Rachunek sumienia dla każdego

Pomoc w dobrym przygotowaniu i przeżyciu sakramentu pojednania. Pokazuje, że rachunek sumienia to nie tylko wyliczanie grzechów, ale modlitwa otwierająca nas na Boga, który zmienia nasze życie.
Książkę otwiera rozdział "Wierzę w Ciebie", kolejnymi etapami są: dziękczynienie, modlitwa do Ducha Świętego, którego pomocy zawdzięczamy poznanie grzechów, następnie badanie swojej duszy, skrucha serca przed Bogiem i prośba o przemianę swojego życia. Na końcu zamieszczono streszczenie - dodatek: "Ściąga dla spieszących się".

Warto przeczytać

ks. Wojciech Węgrzyniak
Twarzą w twarz z Ukrzyżowanym

Jerozolimskie kazania pasyjne

Świeże i umiejętne połączenie dobrej egzegezy z duszpasterskim zacięciem. Rozważania, które zapadają w pamięć i w serce.
"Judasz nie powiesił się na drzewie. On zawisł na kościelnych pulpitach, schował się w kasach pancernych na plebanii, siedzi w kieszeniach proboszczów. Jest na ustach zakonnic kochających wojny, sandałach zakonników, którzy chodzą własną drogą, w deklaracjach podatkowych składanych w urzędach skarbowych, komputerach studentów. Jest. Ciągle jest…" (fragment kazania trzeciego).

RocketTheme Joomla Templates